sobota, 18 lutego 2017

Doniczka?

To naczynie mogłoby z powodzeniem być doniczką ( otworki w podłodze są), tyle że zrobiłam je w zupełnie innym celu. Trzymam w nim  płyn do zmywania , gąbkę i ściereczkę .

środa, 15 lutego 2017

Kubek nr 1

Ponieważ planuję wykonać większą ilość kubków dla ułatwienia sobie życia wprowadzam ich numerację. Chcę na nich przetestować różne techniki wykonania i zdobienia, jakich się do tej pory nauczyłam.  Ten jest wykonany z wałeczków i pokryty trzema kolorowymi szkliwami.

piątek, 10 lutego 2017

Prace w toku, czyli works in progress...

Eksperyment z gliną znalezioną na jednym z spacerów. Bardzo jestem ciekawa jak się zachowa i czy przeżyje wypał. Lepiła się cudownie.
 

A tu z kolei wazon z gliny bardzo szybko schnącej, a przez to trudnej do lepienia. Uformowałam więc taki prostokątny kloc i wydrążyłam środek.

Kolejna miseczka do eksperymentu z raku, ale takim domorosłym sposobem czyli na działce w beczce. Efekty oczywiście pokaże, ale to dopiero jesienią, na razie zbieram materiał "specjalistyczny" czyli ususzone skórki bananów, patyczki z plaży, najróżniejsze obierki itp

Miseczka być może na stracenie. W niej będzie umieszczone to naczynko z pierwszego zdjęcia , to tak na wypadek gdyby podczas wypału rozpłynęło się.


czwartek, 22 grudnia 2016

Miseczki

Nie było mnie w tym miejscu ponad pół roku, ale to nie znaczy że porzuciłam swoje ulubione zajęcie czyli lepienie z gliny.  W tym czasie powstało kilka przedmiotów,  jednak na razie nie mogę pokazać wszystkiego co zrobiłam ponieważ  niektóre spiesząc się  nie sfotografowałam, a jeszcze inne pokażę ale w odpowiednim czasie.  A dzisiaj miseczki, wszystkie lepione ręcznie metodą wałeczków.
M6

M5

M2

M3

M4

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Jak powstawała miska. (Ab2)

Ulepiłam ją z wałeczków z gliny z niewielką ilością szamotu, co było odczuwalne przy wygładzaniu, a wygładzałam ją dość długo i starannie bo to moja ulubiona czynność. Rysunki zainspirowane sztuką...(?), może ktoś zgadnie?
 Po podeschnięciu częściowym i wygładzeniu.
Ozdobiona, ale jeszcze wciąż przed wypałem.
Gotowe. Pomalowana angobami, wypalona na biskwit,  a następnie poszkliwiona i jeszcze raz wypalona tym razem w wyższej temperaturze.

piątek, 1 kwietnia 2016

czwartek, 31 marca 2016

"Afrykański" wazon (wazonik?)

Wylepiony,wygładzony,wymuskany,wypieszczony,"wylizany",wyłyżeczkowany,wyskrobany...cudnie mi się go robiło bo z wszystkich czynności w garncarstwie chyba najbardziej lubię ten etap, gdy rzecz jest już ulepiona i trzeba tylko jeszcze  ją dopracować. Ale żeby nie było za słodko, już po biskwicie, gdy przyszła pora na szkliwienie , pomyliłam szkliwa i dałam do wewnątrz zamiast transparentnego, białe. W jakimś stopniu poprawiłam ten błąd, ale i tak trudno wytłumaczyć dlaczego w środku jest biało-zielono.

 Zewnątrz jest nie szkliwiony i właśnie  głaskanie łyżką powoduje że wygląda tak "skórzanie".

sobota, 27 lutego 2016

Największa...

...z wszystkich moich , dotychczasowych prac: wysokość 24 cm, średnica dołu 18cm, góry 24 cm. Pierwszy  raz miałam przy tej okazji do czynienia z gliną szamotową i to jako nowe doświadczenie zapisuję na plus, na minus natomiast to że mimo tych rozmiarów donica okazała się o jakieś 3 cm za niska, a więc będzie powtórka, ale już z innej gliny.

 Robiłam ją na zamówienie

niedziela, 21 lutego 2016

Skromna forma w nieskromnym kolorze.

Zewnątrz piękne, czerwone szkliwo użyte przeze mnie po raz  pierwszy, niestety brązowa glina trochę przydusiła jego urodę. W środku złoto-brązowe.

piątek, 19 lutego 2016

Kwadratowa...

...z ciemno brązowej gliny, ręcznie lepiona z wałeczków, ich nikły ślad pozostał na zewnętrznej stronie misy. Wnętrze miski poszkliwiłam na zielono, natomiast zewnątrz przetarłam jedynie, delikatnie ciemnym szkliwem aby nie utracić ciekawej faktury która utworzyła się zupełnie niezamierzenie.