poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Jak powstawała miska.

Ulepiłam ją z wałeczków z gliny z niewielką ilością szamotu, co było odczuwalne przy wygładzaniu, a wygładzałam ją dość długo i starannie bo to moja ulubiona czynność. Rysunki zainspirowane sztuką...(?), może ktoś zgadnie?
 Po podeschnięciu częściowym i wygładzeniu.
Ozdobiona, ale jeszcze wciąż przed wypałem.
Gotowe. Pomalowana angobami, wypalona na biskwit,  a następnie poszkliwiona i jeszcze raz wypalona tym razem w wyższej temperaturze.

piątek, 1 kwietnia 2016

czwartek, 31 marca 2016

"Afrykański" wazon (wazonik?)

Wylepiony,wygładzony,wymuskany,wypieszczony,"wylizany",wyłyżeczkowany,wyskrobany...cudnie mi się go robiło bo z wszystkich czynności w garncarstwie chyba najbardziej lubię ten etap, gdy rzecz jest już ulepiona i trzeba tylko jeszcze  ją dopracować. Ale żeby nie było za słodko, już po biskwicie, gdy przyszła pora na szkliwienie , pomyliłam szkliwa i dałam do wewnątrz zamiast transparentnego, białe. W jakimś stopniu poprawiłam ten błąd, ale i tak trudno wytłumaczyć dlaczego w środku jest biało-zielono.

 Zewnątrz jest nie szkliwiony i właśnie  głaskanie łyżką powoduje że wygląda tak "skórzanie".

sobota, 27 lutego 2016

Największa...

...z wszystkich moich , dotychczasowych prac: wysokość 24 cm, średnica dołu 18cm, góry 24 cm. Pierwszy  raz miałam przy tej okazji do czynienia z gliną szamotową i to jako nowe doświadczenie zapisuję na plus, na minus natomiast to że mimo tych rozmiarów donica okazała się o jakieś 3 cm za niska, a więc będzie powtórka, ale już z innej gliny.

 Robiłam ją na zamówienie

niedziela, 21 lutego 2016

Skromna forma w nieskromnym kolorze.

Zewnątrz piękne, czerwone szkliwo użyte przeze mnie po raz  pierwszy, niestety brązowa glina trochę przydusiła jego urodę. W środku złoto-brązowe.

piątek, 19 lutego 2016

Kwadratowa...

...z ciemno brązowej gliny, ręcznie lepiona z wałeczków, ich nikły ślad pozostał na zewnętrznej stronie misy. Wnętrze miski poszkliwiłam na zielono, natomiast zewnątrz przetarłam jedynie, delikatnie ciemnym szkliwem aby nie utracić ciekawej faktury która utworzyła się zupełnie niezamierzenie.


środa, 17 lutego 2016

środa, 25 listopada 2015

Sgraffito w wersji mini.

Naszyjnik z nieszkliwionych kulek.  Kule z brązowej gliny niczym nie zdobione   zostały dwukrotnie wypalone, podobnie jak  te z gliny jasnej, które pokryłam szarą angobą , a następnie wyskrobałam wzorki. I wyszedł taki bardzo, moim zdaniem, etniczny naszyjnik.

środa, 4 listopada 2015

Sgraffito numer dwa...

tym razem talerz. Tak, będę numerować swoje prace i zaczynam od tematu "Sgraffito".
I jeszcze dwa ptasiory aby było trochę mniej poważnie.