czwartek, 24 kwietnia 2014

Julia i ja...

Uwieczniony w glinie rysunek Julki. Teraz widzę że dałam za dużo "karnawału". Byłoby dużo lepiej, gdyby było go mniej.

3 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest świetna praca ! Kobaltowe wykwity super! Ciekawa i zacna idea uwiecznienia rysunku. Teraz to dwie kompozycje i wzajemnie się uzupełniają ... całość przywodzi mi na myśl ocean i żyjące w nim stworzenia ... Pozdrawiam ciepluchno

      Usuń
  2. Taki był mój zamysł, czyli właśnie świat podwodny, ponieważ ten stworek narysowany przez Julię, jak łatwo się domyślić, to konik morski :) Bardzo dziękuję za komentarz, również ciepło pozdrawim.

    OdpowiedzUsuń