niedziela, 29 kwietnia 2012

Ceramiczne zauroczenie

Już nie pamiętam w którym momencie i z jakiej przyczyny zachwyciły mnie ceramiczne wyroby i to tak że postanowiłam sama coś z nich stworzyć. Właściwie nie ma w tym nic nieoczekiwanego, ponieważ właśnie glina, len, wiklina itp to "mój żywioł". Przypomniałam sobie przy tej okazji że to właśnie przez wiklinę a dokładniej szukając poprzez youtuba jakiś filmów o wyplataniu , trafiłam na wire-wrapping, o którego istnieniu nie miałam bladego pojęcia , a dalej na inne techniki biżutkowe i tak to się zaczeło. A teraz dalszy ciąg tej historii czyli moje prace z wykorzystaniem kul ceramicznych.

2 komentarze:

  1. bardzo dziekuje za przemiły komentarz:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakos sie zaczac musi:) ja zaczynalam od robiennia z przypadkowych drucików nie majac pojecia ze inni tez to robia i mozna kupic polfabrykaty w necie:)

    OdpowiedzUsuń