środa, 11 września 2013

Archaiczne albo z wykopalisk...tak mi się kojarzą.

Prób było kilka, ale w końcu udało mi się zrobić te wazony, z czego jestem bardzo zadowolona, żeby nie powiedzieć szczęśliwa. Co prawda gdyby nie cenne podpowiedzi Euchenii, pewnie długo jeszcze nie, a może wcale. A przy tej okazji jeszcze raz Jej dziękuję i zachęcam wszystkich tych którzy nie znają  jej bloga, aby tam zajrzeli i nacieszyli oczy pięknymi pracami: http://euchenia.blogspot.com/

5 komentarzy:

  1. SUPER wazony! Ten powyginany najbardziej mi się podoba :-) Bardzo mi jest miło i cieszę się, że przydały się wskazówki. No i dzięki za reklamę :-D
    Co to za glina taka bielutka?

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki. Ten powyginany też mi się najbardziej podoba, ale podpatrzyłam podobny u Ciebie. Glina ma symbol FL i kupowana jest w Keramosie. Bardzo miła w dotyku.

    OdpowiedzUsuń
  3. A próbowałaś lepić wałeczki tułowickiej?

    OdpowiedzUsuń
  4. Really curious pots! Love them :D

    OdpowiedzUsuń